Projektowanie wnętrz

Po wielu trudach i przeszkodach, nasze małe mieszkanko jest już prawie urządzone:) Mam zamiar wrzucić tu parę zdjęć abyście mogli zobaczyć efekt końcowy, ale najpierw muszę doprosić się chłopaka o zamontowanie półek, które kupiliśmy jakieś… 3 miesiące temu. Pierwszy zapał związany z wiciem nowego gwiazdka już nam niestety dawno minął i teraz oboje, z wielkim ociąganiem zabieramy się za dokonanie każdej drobnej zmiany, w związku z czym można powiedzieć, że 90% pracy wykonaliśmy w ciągu pół roku, a pozostałe 10% próbujemy od 10 miesięcy pozbierać jakoś do kupy.

Mimo, iż bardzo lubię nasze mieszkanko, to jednak nie jest to mieszkanie moich marzeń. Ograniczeni budżetem,a przede wszystkim powierzchnią, nie mogliśmy sobie pozwolić na to, aby fantazja poniosła nas zbyt daleko i nasze (czy też moje:)) marzenia, musieliśmy nieco odłożyć w czasie.  A mam ich kilka:

Parapet do siedzenia

O wielkim, miękkim parapecie, z kilkunastoma poduszkami, gdzie mogłabym bez skrupułów dać się pochłonąć czytaniu książek, marzyłam jeszcze w dzieciństwie. I nic się w tej kwestii nie zmieniło. Uwielbiam czytać przy świetle dziennym i niejednokrotnie w moich poprzednich mieszkaniach wdrapywałam się z książką na parapet i próbując zachować równowagę, oddawałam się swojej pasji. Niestety takie wędrówki po parapetach albo kończyły się naderwanym parapetem albo odciskami we wszystkich możliwych miejscach, dlatego marzę o tym, żeby w końcu mieć wygodny, duży i przede wszystkim miękki parapet, przeznaczony specjalnie do tego, żeby na nim siedzieć i odpoczywać.

Źródło: freshome.com
Źródło: freshome.com

Wyspa w kuchni

Jeśli chodzi o wyspę w kuchni to byliśmy na prawdę o krok od zrealizowania tego marzenia. Pierwotny projekt naszego salonu połączonego z aneksem kuchennym zakładał stworzenie niewielkiej wyspy, tylko jak zaczęliśmy wszystko mierzyć okazało się, że wyspa nie do końca jednak zmieści się w kuchni, tylko zajmie pół salonu w związku z czym sofa będzie musiała zostać postawiona na balkonie. I chociaż mamy na prawdę duży balkon, a klimat w Polsce teraz bardziej przypomina ten śródziemnomorski niż arktyczny, to jednak uznaliśmy, że może lepiej trzymać się konwenansów i po prostu odpuścić sobie na razie tą wsypę. I chyba dobrze się stało bo ostatnie mrozy pokazały, że globalne ocieplenie jest chyba w odwrocie.

Źródło: ikea.com
Źródło: ikea.com

Lodówka SMEG

Tak. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Uwielbiam połączenia vintage z nowoczesnością i lodówka SMEG po prostu idealnie wpisuje się w moją wymarzoną kuchnię. Taka czarna, lśniąca ze srebrnym napisem. Albo kremowa. Albo żółta. Albo nie ważne jaka tak na prawdę, byleby by była! Niestety tym razem zdecydowaliśmy na bardziej tradycyjny model, kilka razy tańszy, ale przy okazji kolejnej lodówki już tak łatwo nie odpuszczę.

P.S. Nie, ten post nie jest sponsorowany przez SMEG. A szkoda, mogłabym potestować taką lodóweczkę:)

Źródło: Pinterest/SMEG UK
Źródło: Pinterest/SMEG UK

Mieszkanie w kamienicy

Kupując mieszkanie w małym bloczku na obrzeżach miasta wcale nie myślałam, że uda mi się z niego zrobić mieszkanie w kamienicy ale kto mi zabroni marzyć, prawda? Wysokie, minimum trzymetrowe mieszkanie, w starej, odrestaurowanej kamienicy, ze skrzypiącym parkietem, podwójnymi białymi drzwiami i wielkimi oknami to moje marzenie nad marzeniami. I chociaż zrealizowanie tej zachcianki będzie trudniejsze niż wszystkich poprzednich razem wziętych, to i tak liczę na to, że kiedyś stanę się właścicielką takiego mieszkanka (choćby w moim rodzinnym mieście, gdzie ceny takich dobytków są dziesięć razy mniejsze niż w Krakowie). A i lodówka SMEG idealnie by się wkomponowała w takie wnętrze 🙂

Jeśli lubicie tego typu wnętrza to polecam Wam profil @alexanderwhitesthlm na Instargramie. Ja z przyjemnością mogłabym zamieszkać choćby dzisiaj w każdym z tych wnętrz 🙂

Źródło: Instagram/alexanderwhitesthlm

A czy Wy też macie jakieś swoje wnętrzarskie marzenia? Jeśli tak to koniecznie dajcie w komentarzach znać jakie:)

  • Parapet do siedzenia – chyba czytasz w moich myślach 😀 Uwielbiam, kocham i tak bardzo chce, że to jest po prostu nie do pojęcia, że można się na coś tak bardzo zafiksować 😀 ale póki co nie mam miejsca do tego więc wzdycham do tych wszystkich aranżacji z takimi parapetami właśnie 😀 ale kiedyś to marzenie spełnię nie ma że nie 😀

    • bymadameem

      No pewnie! Marzenia są po to żeby je realizować i ja też wychodzę z założenia, że prędzej czy później parapet do siedzenia pojawi się w moim domu:)

  • Super inspiracje. Mój mąż od jakiegoś czasu kombinuje jak w naszej mini kuchni wstawić wyspę kuchenną 🙂

    • bymadameem

      O to jestem bardzo ciekawa czy Wam się uda:) daj koniecznie znać:)

  • Podzielam miłość do szerokich parapetów. Był czas – parę lat temu, chyba cztery – że szalałam za nimi na tyle, by specjalnie wyszukiwać w mieście knajpek, które posiadają je i udostępniają do siedzenia 🙂

    Wyspa w kuchni też mi się marzyła, ale mam za małą kuchnię. W biurze za to mamy coś a la wyspa.

    Pozdrawiam, Ania z D.